damn this monitor is too bright, my eyes hurts.
behind her eyes
lituhanienn
My moms birthday was yesterday, so here I am, hungover and tired, babysitting 2 y.o son od my cousine. Jesus, drinking with my mother is a really bad idea when you've got to wake up before dawn. Kid's damn loud. I feel like a zombie. Maybe I should make myself second coffee. Huh, at least my head isn't pounding and that's good.

If kid isn't going to shut up I swear I lock him in the closet.

Just 4 more hours.
Oh god, and there is a cat too. Meooow, meoooooooow, feed me, pet me, let me in, let me out, clean my barfs, meoooooooow.

I;m gonna get more coffee. And maybe some chocolate too.

End is far faaaar away.
behind her eyes
lituhanienn
According to this website - http://www.bible.ca/pre-date-setters.htm - I survived 86 Ends of The World + today, which gives us 87 EoTW (since my birth in 1988). Very impressive!

this is a fucking DISASTER, my friend.
behind her eyes
lituhanienn
Some motherfuckers robbed my organization. They stole EVERYTHING - computers, phones, printers, scanners, projector, coffee maker, hell, even folding chairs and electric kettle! I'm so angry, my hands are shaking. All the important things were in our main computer - agreements, contracts, bills, projects, passwords, account numbers. I don't know what to do. Tomorrow, Department of Public Benefit will announce if we wil get an grant, and when we sholud start working on our project. And we have NOTHING, not even a damn copy of it. FUCK MY LIFE naver was so adequate.

I'll be in my bunk, CRYING and bangin' wall with my head.
Tags:

ojezu niech mnie ktoś zabije D:
bad girl
lituhanienn
Mam w dupie że nikt tego nie przeczyta - mam na to wyjebane, szczerze mówiąc, bo piszę to tylko po to, żeby się wyładować.

Następnym razem jak pomyślę o korzyściach z posiadania dzieci, muszę pamiętać, żeby kopnąć się w głowę. A kiedy znów wpadnie mi do głowy, żeby zarabiać opieką nad dwulatkiem, to kopnąć się drugi raz.

Siedzę właśnie u kuzynki z jej młodszą pociechą (starsza córa chodzi do przedszkola, wiec dopóki jest zdrowa mam ją z głowy), który właśnie siedzi za mną, napierdala resorakami do miski którą od dwóch dni próbuję mu zabrać, molestuje kota i w dodatku siedzi w samej pielusze którą i tak co chwila próbuje sobie ścągnąć. Telewizor z kretynskimi bajkami (poważnie! za moich czasów Cartoon Network, choć i tak będący oazą głupoty i gówniarstwa, był co najmniej dwie klasy wyżej od tego szmelcu którym karmią dzieciaki teraz) ryczy na full, bo młody jest przywzyczajony do chaosu i nie zniesie chwili spokoju bez TV - choć przecież nie ogląda tak naprawdę, ale broń boże żeby wyłączyć.

Czy czyni to ze mnie złą opiekunkę, kiedy powiedziałam młodemu że nie dostanie jeść, póki nie da się ubrać? I że to było 2 godziny temu, a młody nadal siedzi tylko w pampersie i głodny?

Dobrze przynajmniej że nie płacze i zajmuje się sam sobą...

something I should tell you long time ago
behind her eyes
lituhanienn


I will follow you into the dark - through the silence - to the end. Because I love you, I will follow you until the last road, beyond the last star. Straight to the sunset. To the dawn. Across the world, through the wilderness, along the shore.

Because I love you I will follow you - until the end.

***

Pójdę za tobą w ciemność - poprzez ciszę - ku samemu końcowi. Ponieważ cię kocham, pójdę za tobą, aż do tej ostatniej drogi, aż za ostatnią gwiazdę. Prosto, do zachodu słońca. Do świtu. Poprzez świat, przez bezdroża, wzdłuż linii brzegu.

Ponieważ cię kocham, pójdę za tobą - aż po kres.

ugh.
behind her eyes
lituhanienn
Tomorrow I'm going to the hospital for some medical tests - there's something in my brain, probably a hole. Doc said that I need drink plenty of water today for clear results.

At least 4 liters.
I'm full. Blah.

And I cut my fingernails in wrong way - too short.

And it's SNOWING now, everything is white and cold and I really, really want some tortilla with cheese and greece salad.

it's not FML, 'couse soon I'm going to see my beloved one and I'm looking forward to it <3 I miss him so much.




Ah! Go see The Boat Thet Rocked, it's awesome movie!




uh YES.
traumerei
lituhanienn
SHINY.

oh so pretty. half price. I'm happy.

on my desk.


afera cross-overowa
behind her eyes
lituhanienn
Jakiś czas temu (są wakacje, nie wiem który jest dzisiaj dzień, a co dopiero który był wtedy, wiem tylko, że to był Dzień Ognia KRZYŻowego), jakoś pi razy oko o 12, moje drugie pół przywitało się ze mną przez kabel i powiedziało że leci oglądać TV. Moje drugie pół nie przesiaduje zbyt często przed maszyną do prania zwojów mózgowych, także nieco mnie to zdziwiło. Pytam grzecznie, co to takiego leci w połowie tygodnia o tak nieprzyzwoicie wczesnej godzinie. Odpowiedź może nie była zbyt grzeczna (coś w guście, że zainteresowałabym się łaskawie tym co się dzieje), ale zmotywowała mnie do zamiany ekranu kompa na ekran TV. Na parę minut.

Lecę po programach, jeden, dwa, regional, 4, polsat, TVN"dzieło szatana" i...

... i, qrwa, nic!

Nie czaiłam za cholerę co tu się ma dziać. Spodziewałam się drugiego WTC, masowych mordów, rynsztoków we krwi i flakach, dramatów i szokowiska, a natknęłam się na ślamazarną, żenującą tragikomedię z dwoma kawałkami drewna tkwiącymi w sercu warszawki.

Awantura krzyżowa nie jest niczym, co mogłoby w jakikolwiek większy sposób poruszyć moje zdegradowane jestestwo. Nie, naprawdę, chyba że krzyż by płonął, a berety masakrowały policjantów u jego stóp.

Rozumiem że mamy sezon ogórkowy i bandę katolo-pojebów, którzy myślą w kategoriach niewiele mających do czynienia z realnym światem, ale na wszystkich przedwiecznych, niech sobie na sam początek wszyscy podejdą do tego krzyża i mocno pierdolną się o niego głową. A nuż nastąpi jakaś iluminacja.

Na przyszłość, ktokolwiek akcję będzie przeprowadzał - pojebów i ekipy telewizyjne trzymać na rozsądny dystans, lać każdego, który przekroczy linię i wywozić, w imię Pana, wywozić te drzazgi w cholerę.


Amen.

no fun this time
it&#39;s over
lituhanienn
Jak się trzyma, to wszystko jakoś daje radę. Jak się wali - to też wszystko naraz.

Spartoliłam ostatni semestr studiów, muszę go poprawiać. Papa, licencjacie, do przyszłego roku.
Moja połówka przestała mnie kochać, tak zwyczajnie. Po trzech latach zaczął sypać tekstami z serii dogasających i nie wiem czy zdołamy to uratować. A bardzo, bardzo bym chciała.
Byłam u neurologa - mam uszkodzoną lewą półkulę mózgu, konkretnie ośrodek mowy. Jak to jest rozległe, i co to jest - martwica, mikrowylew, czy nowotwór - to się okaże po rezonansie, który po znajomości udało mi się załatwić na 30 listopada.
Mam nadzieje że do tego czasu nie stracę całkiem możliwości mówienia.

Z wyżej wymienionych powodów jestem wycofana, bierna i tak strasznie irytuje mnie szczęście innych.

Nie wiem kiedy zmuszę się do kolejnego wpisu.

Trzymajcie się.

wish me good luck :3
behind her eyes
lituhanienn
And now... examination session begins! Not that it was good thing, you know.

I have a
test tomorrow (Cultural Communication) and many more after Saturday - like Religious Studies or Literature and OMG, I know that I know nothing.

So please, wish me good luck! ^^


?

Log in